Blog > Komentarze do wpisu

Awantura na moście - recenzja

Marcin Hybel - Awantura na moście

Awantura na moście nie jest dziełem wybitnym. Nie jest nawet dziełem szczególnie dobrym. A jednak mimo wszystko połknąłem je nie bez przyjemności i uśmieszku na ustach. Ta obejmująca niespełna 200 stron książeczka (mowa o wersji czytnikowej, w której nie stosuje się trików sztucznie zwiększających objętość) stanowi pewien powiew świeżości dla polskiego fantasy.

Przynajmniej dla mnie, bo nie jestem jakimś wielkim tego gatunku koneserem. Ale nie pamietam kiedy ostatni raz czytałbym coś podobnego. Już po przeczytaniu pierwszych stron na myśl się ciśną trzy słowa - Kajko i Kokosz. Podobieństwo konwencji nie jest przypadkowe, autor sam zresztą nigdy nie ukrywał swojej miłości do tego kultowego polskiego komiksu.

Akcja toczy się w fikcyjnej mieścinie - Nogradzie, która cierpi na dziwną przypadłość - otóż nic się w nim nie dzieje. Jest tam nudno do tego stopnia, że największym wydarzeniem dnia są nastolatki sikające do fontanny. Zgodnie z napisem na okładce, z tego marazmu już niektórych krew zalała. Bohaterów jest tu cała masa. Gamoniowaty wojmił, jego ojciec - kasztelan, kupiec i jego syn i przepiękna córka, której nie chce wydać za mąż wojmiłowi, zakonnik rozczarowany niską frekwencją na mszach (no bo skoro nie ma żadnej trwogi to i boga nikt nie potrzebuje) i paru innych. Najlepsze wrażenie sprawia para pijaczków, Lentaka i Melmira, którzy przy piwku obmyślają skok po latach. Utarczki słowne emerytowanego złodzieja i starego eks-czarodzieja to najlepsze fragmenty powieści. Szkoda, że nie ma ich więcej.

Wielość bohaterów sprawia bowiem, że wielu z nich poświęcono bardzo niewiele miejsca. Do tego stopnia, że w sumie nie wiadomo, po co autor ich w ogóle wprowadził. Odbierają tylko cenny czas i miejsce tym ciekawszym.

Sama fabuła nie jest niczym wybitnym - ot, w poszukiwaniu rozrywki i wyrwania się z letargu jedni planują włam do domu kupca, inni rabunek na drodze, pewna niewiasta gubi się w katakumbach i takie tam. Wszystko prowadzi ostatecznie do tytułowej awantury na moście, która rozwiązuje się jednak w tempie błyskawicznym. Historia więc szału nie robi.

Ale w komedii fantasy najważniejszy jest przecież humor, prawda? I muszę przyznać, że momentami jest naprawdę zabawnie. Zwłaszcza w dialogach trafiają się niezłe perełki, potrafiące wywołać stłumiony chichot. Z drugiej strony, autor wyraźnie nie radzi sobie z humorem budowanym przez narrację - tutaj jest już znacznie słabiej i widać, że Marcin Hybel nie ma na tym polu doświadczenia.

Co więcej, humor w Awanturze... zalicza kilka niekontrolowanych upadków. Zaskakują nagłe bardzo krwawe sceny z użyciem słów takich jak "jucha" i "posoka", które całkowicie wyrywają z przyjemnego i lekkiego nastroju. Nie wydaje się to być zabieg zamierzony, wygląda to całkiem tak, jakby autor myślał, że to naprawdę zabawne. A nie jest. Podobnie się zresztą ma sprawa języka - raz na jakiś czas całkowicie z czapy zaczynają padać wulgaryzmy najbardziej prymitywnej próby, co wywołuje grymas zdziwienia a czasami nawet zażenowania. Ten zabieg dziwi, bo autor nie ma problemu z budowaniem zabawnych zamienników dla niecenzuralnych słów. Po co więc to mięso?

Zapłaciłem za tę książkę ledwie płacideł dziesięć. Do wielkiego narzekania pretensji sobie więc nie roszczę. Nie jest jednak to żadne must read, ale z braku innego zajęcia poczytać można. Sielski klimat udawanego średniowiecza potrafi odprężyć i za to warto wysupłać trochę grosza. Marcin Hybel nie jest Piekarą ani tym bardziej Pratchettem, ale nie jest to też poziom licealnego fanfika, jak niektórzy próbują sugerować.

Jest druga część - Na zdrowie! ale w niej już podobno autor naprawdę pojechał po bandzie z żartami. Jeżeli to prawda, to wielka szkoda. Zmarnowałby się tym samym niewielki potencjał.

Ocena: 5+/10

Plusy:
+ klimat zbliżony do Kajka i Kokosza
+ Lentak i Melmir
+ Miejscami dobry humor...

Minusy:
-
... który czasami sięga dna
- banalna historia
- niektórzy bohaterowie nic nie wnoszą 

poniedziałek, 17 marca 2014, zamekblyskawiczny

Polecane wpisy