Blog > Komentarze do wpisu

Pamiętnik znaleziony w wannie - recenzja

Stanisław Lem - Pamiętnik znaleziony w wannie

Oto powód, dla którego tak długo nie było żadnej notki. Lektura Pamiętnika znalezionego w wannie wycieńczyła mnie fizycznie. Nie dlatego, że jest to pozycja słaba, wręcz przeciwnie! Jest to tytuł niezwykle zajmujący, ale jednocześnie skomplikowany w formie, przesycony neologizmami, zabawą stylem i słowem. W trakcie lektury czułem się podobnie jak jej bohater - momentami zagubiony, szukając ukrytych celów i znaczeń, szyfrów i kamuflaży. Nie da się przejść obok tej pozycji obojętnie.

(recenzja może zawierać elementy zdradzające fabułę)

Wszystko jest szyfrem

Główny bohater jest bezimienny. Skojarzenie z everymanem nasuwa się samo. Dostaje on Misję. Misję wielkiej wagi, ale niestety nikt nie chce (ani zapewne nie potrafi) wytłumaczyć mu jej treści oraz znaczenia. Szybko czytelnik orientuje się, że ta misja staje się wyłączną częścią życia głównego bohatera. Misją jest jego życiorys, życie jest jego Misją. Protagonista staje przed niemożliwym - musi pokonać system, aby znaleźć sens w swoim działaniu. Działanie to dla wszystkich znających Proces Franza Kafki jest z góry skazane na porażkę.

Nic w świecie Gmachu nie jest takie, jakie się wydaje. Każde wypowiedziane zdanie, słowo jest szyfrem. Nawet zwykłe rozmowy w kantynie nie oznaczają tego, co by wyglądało na pierwszy rzut oka. Jakby tego było mało, każdy szyfr jest wielowarstwowy. Jedna odkodowana warstwa prowadzi do następnej i tak dalej. Sam Gmach jest przesiąknięty zdradą. Każdy agent jest jednocześnie zdrajcą, podwójnym, potrójnym (a nawet bardziej zakonspirowanym...) agentem.

Pamiętnik znaleziony w wannie to jedno z najwybitniejszych w mojej skromnej ocenie dzieł Lema. Przedstawia obraz jednostki w starciu z aparatem państwowym rozbuchanym do n-tej potęgi - państwem-molochem, które kontroluje każdy aspekt swojego istnienia. Jest wszechwiedzący. Bohaterowi niejednokrotnie się wydaje, że Gmach wie o nim wszystko - tak jest w istocie. Dla systemu jednostka jest tylko wypadkową wcześniej odegranych scenariuszy, nie ma takiej sytuacji, która nie została już wcześniej przewidziana i nie została dla niej napisana instrukcja. Główny bohater zostaje tym samym odarty z wolnej woli.

- Panowiee... zgadywancja numer dwa: co to jest małżeństwo?! - huczał rozebrany obleśnie apoplektyk. Wyglądał jak owłosiona kobieta. - To najmniejsza komórka szpiegowska - odpowiedział sam sobie, bo nikt go nie słuchał

Od pierwszych stron rozkręca się atmosfera paranoi, która nie opuszcza czytelnika i bohatera do ostaniej strony. Zakończenie zresztą zostawia bardzo mocny akcent, trafia w punkt i wstrząsa czytelnikiem. 

Co ciekawe i dość nietypowe w twórczości Lema, nie brak w Pamiętniku... elementów humorystycznych. Całość niejednokrotnie zahacza o groteskę, wywołując może nie salwy śmiechu, ale na pewno stłumiony chichot. Bo jak tu się w sumie śmiać, kiedy głównemu bohaterowi nie jest do śmiechu? 

Jeżeli miałbym znaleźć jakiekolwiek negatywne elementy w Pamiętniku... byłby to może nieco oderwany od całej reszty wstęp. Nie do końca rozumiem, jaki był cel w umieszczeniu tych archeologicznych zapisków, całkowicie oderwanych od treści właściwej. Sens pewnie jakiś w tym jest, pewnie niemały, ale to już zostawiam teoretykom literatury.

Ocena: 8+/10

Plusy:
+ genialna atmosfera paranoi
+ bohater, z którym łatwo się identyfikować
+ trafiony w punkt humor 

Minusy:
- momentami trudny język, przesiąknięty neologizmami
- trochę oderwany od całości wstęp 

poniedziałek, 10 marca 2014, zamekblyskawiczny

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: LuxFerre, *.icpnet.pl
2014/09/13 21:52:24
Ja nie jestem aż tak pozytywnie nastawiony do książki. Zawsze zastanawiam się co ta książka wnosi w moje życie. Dosłownie NIC. Jestem Polakiem, jako dziecko wychowywałem się do 1989 roku w panstwie socjalistyczno-komunistycznym, zatem nie chcę wracać do tych czasów. Książka w obecnym momencie jest mi nie przydatna. Mnie osobiście męczy... Ale nadaj ją czytam. Jestem na 109 stronie... Recenzję także napiszę.
Pozdrawiam,